niedziela, 18 lipca 2010

Dzisiejszy post będzie poswiecony pewnemu meblowi, który w ostatnich latach nieco odszedl w zapomienie. Nasze babcie pewnie nie wyobrazaly sobie zycia bez niej, pozniej kobiety nieco zapomnialy o jej istnieniu, obecnie natomiast powoli wraca do lask i jest ulubionym meblem wielu kobiet. Toaletka, bo o niej mowa stonowi piekna ozdobe naszego mieszkania i jest bardzo praktyczna. Do wyboru mamy setki roznych toaletek, zarówno milosniczki romantycznego stylu znajda cos dla siebie jak i panie spragnione powiewu nowoczesnoci. Dzisiejsze toaletki sa wykonane z drewna, metalu bądź szkla. Możemy znalezc tradycyjne drewniane toaletki w kolorze bezowym bądź bialym z kilkoma szufladkami i lustrem w komplecie, a także toaletki cale wykonane z lustra!!! Bez trudu także możemy znalezc toaletki w kolorze zlotym i srebrnym. Wazne aby toaletka wielkoscia była dostosowana do naszych potrzeb a stylem do wystroju wnetrza w którym się znajduje.
Jeżeli nie macie toaletki wcale nie oznacza to ze wasze kosmetyki musza być porozrzucane po calym mieszkaniu. Dzis przestawie wam kilka sposow na ladne i wygodne przechowywanie kosmetykow oraz przyozdobienie toaletki.
Lubie gdy każdy mój kosmetyk ma swoje miejsce. Dzieki temu nie musze dlugo szukac zadnego produktu. Kosmetyki, których uzywam najczesciej zwykle stoja na blacie toaletki (w jakims pojemniczku), natomiast te których uzywam tylko raz dziennie sa schowane w kuferku. Mam także osobne naczynia na pedzle, brudne stoja w kielichu, a czyste w zamykanej szklanej kuli, tak aby bakterie i kurz nie mialy do nich dostepu ;) Dosc już suchych faktow, zapraszam do ogladania zdjec i przeczytania opisow.

 


Oto moje sposoby na organizacje kosmetykow :

 

1. Kufry
Uwielbiam wszelkiego rodzaju kufry, najbardziej te kolorowe i z kilkoma szufladkami wewnatrz. Kufer który posiada sporo przegrodek jest swietnym sposobem na utrzymanie porzadku w kosmetykach. Możemy sobie ustalic, ze kazda przegrodka przeznaczona będzie na innego rodzaju kosmetyki, np. w jednej tylko pudry, w drugiej tylko roze, w trzeciej kredki do oczu itd. Wówczas, znowu to powtorze, znika problem szukania danego kosmetyku.
W marketach typu Obi i Castorama, możecie znalezc dosc duze kufry w cenach 40-60zl. Sa dostepne w roznych kolorach, np. rozowy, pomaranczowy. Jedynym ich minusem jest to, ze ich poleczki nie sa wylozone zadnym materialem, sa po prostu plastikowe. Ich jakosc tez nie jest najlepsza, ale za taka cene mysle ze warto. Drugim miejscem, gdzie możecie dostac ladne kuferki jest oczywiście allegro. Tam ceny takich kuferkow jak rozowy ze zdjecia wahaja się miedzy 60-100zl. Wybralam go glownie ze względu na sliczny kolor i motyw kropek, który uwielbiam. Poza tym kuferek jest swietnie wykonany. Mam go już kilka miesiecy i nic się z nim nie dzieje. Szufladki wysuwaja się bardzo gladko, sa tez stabilne. Kuferek jest czyszczony co jakis czas na mokro i wszelkie zabrudzenia latwo zmywaja się z materialu jakim wlozone jest wnetrze kuferka. Jest to zdecydowanie mój ulubiony kufer.

 

 

2. Kosmetyczki
Jest to chyba najpopularniejsza forma przechowywania kosmetykow. Kosmetyczki nie sa drogie, sa elastyczne wiec z latwoscia schowamy je do torebki, w dodatku sa dosc pojemne.
Gdy bylam mlodsza kosmetyki do makijazu trzymalam w kosmetyczkach, pozniej jednak moja kolekcja zaczela się powiekszac i ciezko było zmiescic zbiory w kosmetyczkach oraz utrzymac w nich porządek. Obecnie w kosmetyczkach trzymam kosmetyki do ukladania wlosow a także kosmetyki których uzywam bardzo rzadko.
Kosmetyczka jest dobrym pomyslem gdy nie trzymamy w niej zbyt duzo rzeczy, nie tworzy się wówczas nielad i możemy ja szybko wrzucic do torebki.

 

 

3. Pudeleczka, koszyczki, szklane naczycia.
Jestem fanka ladnych pudeleczek i szklanych naczyn. Nie potrafie kolo nich przejsc obojetnie, gdy jestem w sklepie. Lapie się nawet na tym, iż kupuje ich za duzo a pozniej stoja puste i czekaja na lepsze czasy ;) W kazdym razie, nie lubie gdy kosmetyki stoja luzem. Wole gdy sa pogrupowane i wlozone do odpowiedniego pudeleczka/pojemnika. Zawsze tez mam osobny pojemnik na kosmetyki, które nie przypadly mi do gustu i co za tym idzie, nie sa często uzywane. Dzieki temu unikam wymieszania ich z kosmetykami, których uzywam kazdego dnia. Posiadam tez osobne pudeleczko na pedzel kabuki oraz dwustronny pedzel Sephory.
Mysle, ze pudeleczka sa dobrym pomyslem, gdy macie sporo kosmetykow i musicie stworzyc z nich ‘grupy’. Dobrym pomyslem jest także postawienie jakiegos pojemniczka na blacie toaletki i umieszczenie w nim kosmetykow, których uzywacie najczesciej. Wtedy wystarczy jeden ruch reki i już dany kosmetyk laduje w waszej torebce ;)

 

 

4. Ozdoby
Aby nadac chartakteru swojej toaletce możecie umiescic na niej rozne ozdobry, odpowiadajace waszemu poczuciu estetyki. Jedni wybiora zdjecia bliskich, inni obrazy zawieszone nad toaletka, jeszcze innym przypadna do gustu szklane figurki. Na mojej toaletce znajduja się figurki Hello Kitty, figurka afrykanskiej kobiety. Nad toaletka natomiast oprocz duzego lustra, zawiesilam tez ogromny plakat Marilyn Mnoroe. Oprocz tego swoja toaletke postanowilam ozdobic slodkimi kokardkami.
Nie bojcie się nadawac niepowtarzalnego charakteru swoim toaletkom, przeciez to wasze miejsce i najwazniejsze abyscie czuly się w nim dobrze i mialy ogromny usmiech na twarzy za kazdym razem, gdy spojrzycie na swoja toaletke.

 

 

5. Wlasnorecznie wykonany organizer
Czasami marzymy o jakims organizerze/pudelku, które idealnie pasowaloby wymiarami do kosmetykow, jakie chcemy w nim przechowywac. Nielatwo jest kupic cos takiego, ale zawsze możemy wykonac to sami ;)
Mój organizer na szminki i blyszczyki, który możecie zobaczyc na zdjeciu powyzej wykonalam dzieki jednemu z filmikow na youtube :
http://www.youtube.com/watch?v=69DGG4PZmEM
Wszystko jest tam bardzo dokladnie wyjasnione, dzieki czemu wykonanie takiego organizera staje sie dziecinnie proste ;)

 

 

6. Podswietlane lusterko
Wiele kobiet ma problem z oswietleniem podczas wykonawania makijazu. Często wedrujemy z lusterkiem na parapet, aby nasza twarz była mocno i rownomiernie oswietlona. Mialam dosc ustawiania toaletki, kierujac się polozeniem okna w pokoju. Postanowilam wiec kupic podswietlane lusterko. Moje jest marki Revlon i posiada 3 rodzaje oswietlenia. Jedno ma nasladowac oswietlenie wieczorne, drugie oswietlenie w biurze, a trzecie oswietlenie dzienne. Lusterko spisuje się na medal. Dzieki niemu, nie musze martwic się czy jest pochmurny czy sloneczny dzien, mój makijaz zawsze wychodzi perfekcyjnie ;) Najwazniejsze ze twarz oswietlona jest rownomiernie, dzieki temu na twarzy nie ma zadnych cieni. Jedna strona jest 5krotnie powiekszajaca, swietnie nadaje się do regulacji brwi oraz bardziej precyzyjnego makijazu oka.
To lusterko prawdopodobnie nie jest dostepne w Polsce, ale może je kupic na allegro. Oprocz Revlon także firma BabyLiss posiada w swojej ofercie podswietlane lusterka.

 

 

7. Pedzle
Uwielbiam kupowac pedzle dobrej jakosci, wobec tego przykladam tez duza wage do ich pielegnacji i utrzymywaniu w higienie. Kazdego dnia uzywam minimum 7 pedzli. Od razu po nalozeniu makijazu nie mam czasu aby je wszystkie umyc, wiec na kapiel czekaja zwykle do wieczora. W tym czasie nie chce aby wymieszaly się z pedzlami czystymi, wiec mam dwa osobne naczynia przeznaczone na pedzle czyste oraz brudne. Czyste pedzle trzymam w szklanej kuli, która pierwotnie przeznaczona była na cukierki xD Natomiast zabrudzone pedzle stoja w szklanym pucharze, który można kupic za grosze w kazdym markecie. Problem stanowia tylko pedzle dwustronne, których nie można nigdzie postawic oraz pedzle kabuki.


Mam nadzieje, ze choc jedna z moich rad okazala się dla was pomocna. Ja uwielbiam czytac o sposobach w jakie inne kobiety przechowuja swoje kosmetyki. Nie ukrywam ze niektóre z nich były dla mnie inspiracja i duzym ulatwieniem.
Jeżeli macie jakies pytania zwiazane z moim dzisiejszym postem, piszcie smialo w komentarzach.

16:56, makeuphunter , Inne
Link Dodaj komentarz »
sobota, 17 lipca 2010

 

 

Oto trzecia czesc mojej kolekcji kosmetykow do ust. W tym poscie chcialabym przedstawic wam blyszczyki marki Inglot oraz mój ulubiony, legendarny balsam do ust - Carmex.
W kolejnych postach możecie spodziewac się recenzji lubianych przez kobiety na calym swiecie balsamow do ust o nazwie Smackers.
Jeżeli macie pytania dotyczace omawianych przeze mnie kosmetykow, piszcie smialo w komentarzach.

1. Blyszczyki Inglot Sleeks oraz Inglot Sleeks Cream
Niektóre z produktow marki Inglot uwielbiam (np. cienie) inne natomiast zupelnie nie przypadly mi do gustu. Mialam już kilka kosmetykow do ust tej firmy i każdy z nich miał jakies wady. Blyszczyk Sleeks Cream jest w kolorze mleczno-rozowym (bardzo podobny odcien do omawianego powyzej produktu Essence). Nie posiada zadnych drobinek. Podoba mi się jak prezentuje się zaraz po nalozeniu. Niestety okropnie wysusza usta, pozostawiajac na nich niesstetyczne kreski, pokazujace gdzie konczy się nalozony blyszczyk. To samo niestety dzieje się po nalozeniu drugiego koloru (zlotawy bez). Trwalosc tez pozostawia wiele do zyczenia, wlasciwie jest znikoma. Nie polecam tych blyszczykow.
Ocena: 3/10
Cena: 18zl

 

2. Balsam do ust Carmex
Oto kosmetyk z którym nie rozstaje się od momentu gdy nabylam go po raz pierwszy. To był zupelny przypadek - bylam w centrum handlowym w innym miescie i wstapilam do apteki, bo skonczyl mi się balsam do ust który mialam przy sobie. Proste opakowanie w stylu reto od razu przyklulo moja uwage. Kupilam Carmex w sloiczku, nie zdajac sobie sprawy ze jest to swiatowa gwiazda wśród balsamow do ust. Kochaja go najbardziej znane aktorki Hollywood, piosenkarki, a także zwykle kobiety na calym swiecie. Wcale mnie to nie dziwi. Jeżeli kiedykolwiek twoje usta były wysuszone, malo sprezyste, a w dodatku pojawialy się na nich popekane skorki, kup Carmex a zapomniesz jak to jest wstydzic się wysuszonych ust! Oprocz wspanialych aspektow leczniczych Carmex posiada tez piekny zapach, który jednak nie wszytkim musi przypasc do gustu, gdyz jest dosc intensywny. Nie wiem czy w przyszlosci zostanie otwarta klinika dla osob uzaleznionych od tego cuda, ale jedno jest pewne - liczba uzaleznionych rosnie kazdego dnia ;) Balsam ten jest dostepny w tradycyjnej wersji zapachowej i wisniowej. Możemy go nabyc w sztyfcie, stoiczku oraz tubce. Ja preferuje tubke, bo wydaje mi się najbardziej higienicznym rozwiazaniem.
Od niedawna Carmex jest dostepny także w mniejszych miastach - w drogeriach Natura i Rossmann.
Ocena : 10/10
Cena: 8-10zl

 

This is third part of my lip products’ collection. In this post I’d like to introduce you some of Inglot lip glosses and my favourite, legendary lip balm - Carmex. In some of my next posts you can expect reviews of very popular lip balms Smackers.
If you have any questions regarding my reviews, feel free to ask.

 

1. Inglot Sleeks and Inglot Sleeks Cream
I really love some of Inglot products (e.g eyeshadows) the other ones disappointed me a lot. I’ve already tested some of  Inglot lip products and each of those products had some downsides. Sleeks Cream lip gloss is milky pink color and it has no glitter. I like the effect it gives straight away after applying. Unfortunately it makes my lips so dry it also leaves white lines showing where the applyed product begins. It’s the same story when I apply the second lip gloss (gloden brown). It also doesn’t stay long on my lips. I don’t recommend these lip glosses.
Rate : 3/10

2. Carmex lip balm

This is the one which is always with me since I first bought it. I got it completly by accidant - I was in shopping center in another city and I dropped into a drug store, beacuse I notice that my lip balm’s box is actually empty. This little, cute, retro style Carmex box drew my attention. I quickly bought a little jar of Carmex. Then I didn’t even know that Carmex is a star among lip balms. The most famous Hollywood actresses, singers and also ordinary women all over the world are crazy about Carmex. I’m not surprised at all. If your lip have ever been dry, not relisient, buy Carmex and you’ll forget about such a problems soon. Apart from healing ascpects this lip balm has a beautiful smell, which to be honest not everyone might like beacuse it’s very strong. I don’t know if there are some plans to open rehab for people addicted to Carmex but one thing you can be sure - there are more and more addicts every day ;)
Carmex is avaliable in little jar, tube and stick. I like tube form the most because it seems to be the most hygienic.
Rate : 10/10


 

czwartek, 15 lipca 2010

 

 

Oto pierwsza czesc kolekcji moich blyszczykow. Każdy z nich zrecenzuje szczegolowo. Może ktorys z nich was zainteresuje lub będziecie chcieli czegos się o nim dowiedzic, wtedy piszcie smialo !
W kolejnym poscie przedstawie dalsza czesc kolekcji blyszczykow. Prawdopodobnie obejmie one jeszcze 3 lub 4 posty.

 

1. Blyszczyk Wibo z papryczka chili (Wibo Spicy Lip gloss)
Jest to moje kosmetyczne odkrycie ostatnich miesiecy. Niska cena i dobre recenzje skusily mnie do zakupu tego blyszczyka i nie pozalowalam. Blyszczyk zawiera w swoim skladzie papryczke chili, dzieki czemu usta maja stac się wieksze tuz po jego aplikacji. Coz, takiego skutku nie zauwazylam, ale wcale mi to nie przeszkadza, bo nie marze o ustach a’la Angelina Jolie ;) W kazdym razie, dzieki ekstraktowi z papryczki chili tuz po nalozeniu kosmetyku usta zaczynaja naprawde mocno piec, efekt ten utrzymuje się przez kilka minut, ale nie jest uciazliwy. Blyszczyk zawiera blyszczace drobinki, które nie wygladaja tandetnie, jak to często bywa w przypadku tanszych blyszczykow. Nie wysusza ust ani nie podkresla suchych skorek. Pozytywnie zaskoczyla mnie jego trwalosc, ktorej nie spodziewam się zwykle po blyszczykach. Produkt ten utrzymuje się na ustach nawet 2-3 godziny. Co prawda kolor znika dosc szybko, ale blyszczace drobinki utrzymuja się zaskakujaco dlugo jak na blyszczyk. Produkt spelnia wszystkie moje oczekiwania, ale szkoda ze nie ma wiecej kolorow do wyboru. Cala gama obejmuje zaledwie 6 lub 7 kolorow. Dobrze przynajmniej, ze sa one zroznicowane. Znajdziemy wśród nich bardzo jasny roz, zlotawy braz, ostry fuksjowy roz, czerwien, brudny roz i przezroczsty. Wszystkie z nich sa blyszczace, z drobinkami. Blyszczyk oprocz polysku nadaje także kolor, który jest dosc mocny, aczkolwiek nie kryjacy. Obecnie posiadam jasno-rozowy oraz zloty, zdecydowanie kupie cala game kolorystyczna, może oprocz przezroczystego.
Ocena : 10/10
Cena : 7,50zl

 

 

2. Blyszczyk Rimmel Royal Gloss
Gdy pierwszy raz powachalam w drogerii ten blyszczyk …. Oszalalam na jego punkcie!!! Ten zapach jest nieziemski. Jego nazwa to cookie, czyli ciasteczko i dokladnie tak pachnie. Wszystkie ciasteczkowe potwory na pewno się w nim zakochaja. No, ale dosc o zapachu. W koncu to nie zapach czyni dobry blyszczyk. No wlasnie, czy ten blyszczyk w ogole jest dobry? Coz, zdania sa podzielone. Mnie niestety nie zachwycil niczym oprocz zapachu. Po nalozeniu na usta nie nadaje zadnego koloru, nie posiada również drobinek, daje raczej efekt mokrych ust. Najwiekszym minusem tego produktu jest jego trwalosc, a wlasciwie jej brak. Blyszczyk znika z ust po 15-20 minutach, nawet gdy niczego nie pijemy ani nie jemy. Poza tym nie lubie mieć go na ustach, nie wiem jak to okreslic, ale gdy go uzyje, ciagle czuje ze mam czyms nasmarowane usta i nie jest to tak przyjemne jak np. po uzyciu Carmex’u. Podoba mi się opakowanie (ogolnie lubie blyszczyki w tubkach) i niezmiennie kocham zapach, duza pojemnosc tez jest plusem, ale nie mogę przezyc zupelnego braku trwalosci.
Ocena: 6/10
Cena: 17zl

 

3.Blyszczyk L’oreal Glam Shine
Bardzo spodobal mi się jeden z kolorow. Nigdy wczesniej nie mialam zadnego blyszczyka L’oreal, tylko szminki, z których bylam zadowolona. Niestety blyszczyk okazal się niewypalem i kosmetyczna porazka!! Glownie z jednego powodu - zostawal na zebach. W zyciu przestestowalam już dziesiatki, może nawet setki blyszczykow roznych firm od tych najtanszych do bardziej ekskulzywnych i żaden inny blyszczyk nie osiadal na zebach. Mimo wczesniejszych, niezbyt przyjemnych doswiadczen z kosmetykami L’oreal (roze i pudry tej firmy strasznie mnie uczulily) postanowilam kupic blyszczyk Glam Shine. Był to blad. Kolor jest bardzo intensywny, blyszczacy. Dlugo utrzymywal się na ustach, aczkolwiek na zebach jeszcze dluzej. Niezaleznie od nalozonej ilosci, zawsze to samo.
Ocena: 1/10
Cena: ok. 40zl

 

4. Blyszczyk Sephora krysztalowa kula
Piekne, niespotykane opakowanie - to pierwsza mysl jaka się nasuwa. Blyszczyk kupilam oczywiście skuszona slicznym opakowaniem. Okazalo się jednak ze nie jest to jedyna zaleta tego blyszczyka. Oprocz opakowania posiada piekny kolor, który w sloncu mieni się tysiacem lsniacych drobinek. Oprocz tego blyszczyk jest niezwykle trwaly, zreszta jak każdy blyszczyk Sephory. Nie nadaje on mocnego koloru, ale bardzo mocno nablyszcza. Nie posiada zapachu.
Ocena : 10/10
Cena : 35zl
(nie wiem jaka jest cena sklepowa, wylicytowalam na aukcji)

 

5. Blyszczyk Essence Go snow
Blyszczyk pochodzi z limitowanej nawiazujacej do zimy serii. Szkoda, ze z limitowanej bo chetnie kupilabym go ponownie. Dostepnej były dwa odcienie tego uroczego kosmetyku - jasny fiolet i slodki roz. Zdecydowalam się na ten drugi. Blyszczyk jest naprawde wspanialy. Posiada dosc gesta konsystencje. Nie zawiera zadnych blyszczacych drobinek. Kolor jaki nadaje okreslilabym jako mleczny roz. Jest dosc trwaly, wytrzymuje ok. 1 godziny. Niestety odrobine podkresla suche skorki.
Ocena : 8/10
Cena: ok. 5-7zl

 

This is the first part of my lip glosses collection. I’ll try to make  reviews with a lot of details. Maybe you’ll be interested in some of products, then feel free to ask in comments.
Next post will be about the rest of my lip glosses collection.

1. Wibo Spicy lip gloss
This is my cosmetic discovery of last few months. What made me to buy this lip gloss were low price and positive reviews. I bought this lip gloss and I don’t regret. This product contains chili paper and it is supposed to make your lip bigger . Well, I actually didin’t notice such an effect but it doesn’t matter for me ’cuz I’ve never dreamt about lips a’la Angelina Jolie ;) Anyway, thanks to that chili paper extract, lips began to burn and it’s not soft burning, you can really feel it! Lip gloss contains glitter, but fortunately it doesn’t look cheap. This cosmetic doesn’t make your lips dry. I was surprised how long it stays on my lips, which I really didn’t expect. It stays on my lips for 2-3 hours. The truth is that color dispappears pretty fast but the glitter stays much longer. This lip gloss is perfect but that’s a pity there’s only few colors to choose. Actually it’s only 6 or 7 colors. However it’s good that colors are diverse . There are : very light pink, golden brown, vibrant dark pink, red and transparent. All of them are glittering. The product gives you quite strong color too. I have light pink color and golden brown at the moment. I will definitely buy all the colors.
Rate : 10/10

2. Rimmel Royal Gloss

When I first saw this lip gloss … I got crazy about it!!! Its smell is unbelivable. Its name is cookie and it smells like a real cookie. All cookie monsters will absolutely love it. But let’s stop talking about the smell ‘cuz smell is not the thing that makes lip gloss a good product. Is this product really good? Well, I don’t think so. The only thing I really love about this lip gloss is its smell, nothing else. It doesn’t give you any color it also doesn’t contain any glitter. It just gives you the effect of wet lips. I was very disappointed when I discovered how little time it stays on my lips. It disappears after 15-20 minutes even if you don’t drink or eat. Besides I really don’t like feeling it on my lips. I don’t know how to explain that but after applying the product you keep feeling it all the time. It doesn’t let you  forget that it’s still there. I like the tube, I generally like lip products in tubes and I still love the smell.
Rate : 6/10

3. L’oreal Glam Shine

When I was shopping in a local drug store I found one of the colors really interesting. I’ve never had L’oreal lip glosses before (only lipsticks which I found quite good). Unfortunately this product turned out to be the biggest cosmetic disaster ever! Mainly beacuse of one reason - it stays on my teeth. I’ve already used lots of lip glosses maybe even hundreds of them and none of those products stayed on my teeth. It’s unforgivable. Color is very intensive, glittering. It stays on your lip very long but on your teeht …. Even longer :/ It doesn’t matter how much product I apply, it’s always the same story.
Rate: 1/10

4. Sephora Crystal Ball
Beautiful, unique box - that’s the first thought that pops to your head when you see that beauty. I bought this product mostly beacuse of this amazing box. It quickly turned out that the box is not the only  upside, it’s just one of many upsides. This lip gloss has a stunning color. Besides the cosmetic stays on my lips very very long (it’s typical for Sephora lip products). It doesn’t give a strong color , but it’s very glittering. Unfortunately it has no smell.
Ocena: 10/10

5. Essence Go Snow
This product comes from litimed edition refering to winter of course. That’s a pity it’s limited edition because I’d love to buy it again. There were only two colors - light purple and sweet pink. I bought the second one. This lip gloss is really fantastic. Its consitency is rather thick. It doesn’t contain any glitter. I’d call its color  ‘milky pink‘. It stays on my lips quite long, it’s about 1 hour.
Rate : 8/10

 

środa, 14 lipca 2010

 

 

 

Odkad pamietam mialam slabosc do szminek, blyszczykow i pieknie zapakowanych balsamow do ust. Nie ma dnia abym nie uzyla ktoregos z kosmetykow do ust, jakie znaduja się w mojej kolekcji. Zdecydowanie czesciej siegam po blyszczyki, ale sa tez takie szminki, które skradly moje serce. Lubie gdy panuje porządek wśród moich kosmetykow, ponieważ mam ich sporo a poza tym nie lubie szukac szminki, która akurat mam ochote nalozyc, przez kwadrans i dokopywac się do niej na dnie szuflady. Dlatego swoje kosmetyki do ust trzymam w organizerach, które zrobilam wlasnorecznie, a już niedlugo będę miala również sliczny, akrylowy organizer na szminki. W takich organizerach każdy kosmetyk ma swoja przegrodke, dzieki czemu mamy latwy dostep do kazdego produktu. Ale o organizacji moich kosmetykow napisze w innym poscie, dzis zajme się recenzowaniem szminek, które posiadam. W kolejnym poscie omowie blyszczyki.

 

1. Szminka Manhattan Intense Moisture&Gloss
Posiadam 3 kolory tej szminki  : 56E, 53K, 45D. Uwielbiam każdy z tych kolorow. Pierwsze dwa kolory daja raczej efekt cielistych ust, z tym ze pierwszy bardziej z przebiciem na roz. Trzecia pomadka natomiast to już tradycyjna, elegancka czerwien, która zostawiam na szczegolne okazje. Szminki te maja dosc specyficzna konsystencje, nie kazdemu wiec przypadna do gustu. Sa naprawde BARDZO kremowe i tluste. Mogą nie sprawdzic się przy spierzchnietych ustach, gdyz odrobine podreslaja suche skorki. Ja natomiast polubilam te pomadki od razu. Przede wszystkich za konsystencje, która w moim przypadku swietnie się sprawdza, delikatny ale przyjemny zapach, niespotykane kolory oraz trwalosc. Zwykle pomadka ta wytrzymuje na ustach kilka godzin, mimo picia i jedzenia. Nie sciera się ani nie wychodzi poza kontur ust. Duzy plus za piekne, czerwone opakowanie.
Jeżeli lubicie bardzo kremowe, miekkie szminki to te powinny wam przypasc do gustu.
Cena : 15zl
Ocena : 10/10


 

2. Szminka Manhattan Perfect Creamy&Care
Nie ukrywam, iż jestem fanka szminek firmy Manhattan. Lubie je przede wszystkim za trwalosc i konsystencje. Z tej serii posiadam szminke 34N. Jest to pomaranczowy odcien czerwieni, ale bardziej z przebiciem na pomarancz. Szminka ta niewiele rozni się od opisywanych powyzej, ale jest troche mniej kremowa. Kolor jest bardzo intensywny, szminka jest kryjaca, matowa, nie posiada zadnych drobinek. Ja nie uzywam jej często, gdyz nie do konca podasowal mi kolor, chyba jest zbyt pomaranczowy. Warto jednak zauwazyc, ze Manhattan jest jedna z niewielu firm, która posiada w swojej ofercie pomadke w kolorze pomaranczowym.
Cena : 11-15zl
Ocena: 9/10

 


3.Szminka Manhattan Minerals lipstick
Kolejna szminka firmy Manhattan, ale rozniaca się od poprzednich. Jest to szminka mineralna, czyli swietna dla alergikow. Najwieksza roznica miedzy ta pomadka a omawianymi wczesniej sa kolory. Otoz szminki Minerals maja bardzo naturalne, subtelne kolory. Nie znajdziemy wśród nich intensywnych czerwieni, brazow lub rozow. Powiedzialabym ze szminki z tej serii raczej podkreslaja naturalny kolor ust, wydobywaja z niego piekno. Konsystencja jest naprawde wspaniala, raczej miekka, ale nie przesadnie kremowa. Po nalozeniu tej szminki, czujemy jakbysmy nie mialy na ustach zadnego kosmetyku, może to dzieki temu ze szminka nie jest w ogole tlusta. Trwalosc, jak to w przypadku szminek Manhattan, naprawde zadowalajaca. Niewielkie minusy to dla mnie opakowanie oraz maly wybor kolorow.
Cena : 15zl
Ocena: 9/10

 


4. Szminka kremowa Sephora (Cream lipstick)

Bardzo lubie produkty do ust Sephory. Zarówno blyszczyki jak i pomadki. Szminki Sephory sa bardzo kremowe, aczkolwiek troche mniej niż pierwsze opisane szminki Manhattan. Duzym plusem jest również ogromny wybor kolorow. Kazda kobieta znajdzie w ofercie Sephory odcien, jaki sobie wymarzyla. Trwalosc jest dobra, choc nie powala, pod tym względem wygrywa u mnie Manhttan. Podoba mi się opakowanie, choc jest bardzo proste.

Cena : ok..30zl
Ocena: 8/10

 

5. Szminka Basic
Niektóre z produktow marki Basic sa zadziwiajaco dobre jak na swa niska cene. Niestety szminki nie naleza do najlepszych produktow marki Basic. Sa bardzo suche i twarde. Do plusow na leza zdecydowanie niska cena, trwalosc (wytrzymuja na ustach nawet 6-8 godzin) oraz ciekawe kolory. Czesc szminek jest matowa, czesc perlowa. Szminki Basic sa bardzo kryjace i intensywne po nalozeniu na usta. Nie podkreslaja suchych skorek. Do szczescia brakuje mi w nich bardziej kremowej konsystencji, która uwielbiam, usta nabralyby wtedy troche blasku i na pewno prezentowalyby się ladniej. Posiadam trzy kolory tych pomadek : matowy braz, matowa fuksje i perlowy jasny roz. Najlepiej oceniam te ostatnia. Fuksja natomiast jest niesamowicie intensywna.
Cena : ok.7-8zl
Ocena: 6/10

 

Jezeli macie jakiekolwiek pytanie dotyczace omawianych przeze mnie kosmetykow, piszcie smialo w komentarzach.

 

Since I remember I loved lipsticks, lip glosses and lip balms in  beautiful boxes. Each day I use one of lip products from my collection. I definitely prefer lipglosses to lipsticks but I must admit there are some lipsticks I love too. I like to have my cosmetics in some order, it’s mostly beacuse I have quite a lot of them but it’s much easier to take lipstick from your organiser than seach it in a drawer full of cosmetics. That’s why I store my lip products in organisers, some of them are DIY. Soon I’ll have a new, acrylic lipstick organiser. But no more talking about organisers guys , today I’m gonna do my lipsticks review. Next post will be ‘bout lip glosses.

1. Manhattan lipstick Intense Moisture&Gloss

I have 3 colors : 56E, 53K and 45D. I really love each of these colors. First and second color give you rather nude lips effect, but the first one is a bit more pink. Third color is traditional, fancy red lipstick, which I leave for special ocassions. These lipstick have a bit strange consistency, that might not be loved by everyone. Thsese lipsticks are VERY creamy and soft. They might not be the best for dry lips skin beacuse they make your little dry skin on your lip more visible. However I really like these lipstick mostly beacuse of their consistency and soft but nice smell, there’re also lots of colors to choose and the lipsticks stay on your lips for a few hours in spite of drinking and eating. The lipstick also doesn’t come outside your lip countur. Big upside is also beautiful, red box.
Rate : 10/10

2. Manhattan lipstick Perfect Creamy&Care
I admit that I’m a huge fan of Manhattan lipsticks. I like them mostly beacuse of how they stay on my lips and their consistency is amazing. I have 34N Perfect Creamy&Care lipstick. The color is something between red and orange, but unfortunately it seems to be more orange. This lipstick is not much different than lipsticks described above but it’s a bit less creamy. Color is very intensive, covering, mat without any glitter. I don’t really use it too often ’cuz I’m not a big fan of this color, it’s too ogrange for me. However it’s important to notice that Manhattan is one of few companies which has an organge lipstick avaliable.
Rate : 9/10

3. Manhattan Minerals lipstick
Another Manhattan lipstick but it’s a bit different from those described above. It’s a mineral lipstick so it’s means it suitable for alergics. The biggest difference between this lipstick and those above are colors. Well, mineral lipsticks have very natural, soft colors. You won’t find vibrant reds or pinks. I’d even say that these lipstick will emphasize the natural beauty of your lips than give it a strong color. After applying this product you feel like you have no product on your lips. Lipstick is long-lasting, like it’s always with Manhattan lipstick. Unfortunately a small downside is not too pretty box and a small choice of colors.
Rate : 9/10

4. Sephora Creamy lipstick
I really like Sephora lip products both lipsticks and lip glosses. Sephora lipsticks are very creamy however not as much as Manhattan lipsticks. With no doubts I can say I like Sephora lipsticks beacuse of very big variety of colors. If you ever dreamt about some lipstick color that you can’t find in any other shop I’m sure you’ll find it in Sephora shop. The lipstick stays quite long on my lip but not as long as Manhattan lipsticks.
Rate : 8/10

5. Basic lipstick

Some of Basic products are amazingly good quality for such a low price. Unfortunately lipsticks aren’t best Basic products. They’re very hard and dry. Upsides are definitely low price, time that it stays on your lips (it’s even 6-8 hours) and interesting colors too. It’d be better if its consistency was more creamy. I have 3 colors : mat brown, mat dark pink and pearly pink. I like the last one the most.
Rate : 6/10

 

If you have any questions regarding my reviews, feel free to write in comments.

poniedziałek, 12 lipca 2010

 

 

Pierwszym produktem, ktory chcialabym dla was zrecenzowac jest paleta do makijazu francuskiej marki Sephora, o nazwie Color Play 5 in 1. Dlaczego 5 in 1 ? Poniewaz zastosowano w niej niespotykane jak dotad rozwiazanie w paletach do makijazu. Myslac o palecie do makijazu, zawykle kojarzymy ja z czyms duzym, co nie jest w ogole mobilne. Nie zabierzemy tego z soba w podroz ani do pracy, zeby robic male poprawki w ciagu dnia. Paleta taka zwykle lezy na naszej toaletce lub w jednej z szuflad, moze nawet niechetnie po nia siegamy ze wzgledu na spore gabaryty. Tym razem jest inaczej. Sephora tworzac palete 5 in 1 wyszla na przeciw naszym oczekiwaniom, sprawiajac ze ta calkiem duza paleta moze takze stac sie niewielkim gadzetem, ktory szybko wrzucimy rano do torebki wychodzac do pracy i .... zostanie jeszcze duuuzo mniejca w torebce :) Pytacie - jak to mozliwe ? Otoz paleta podzielona jest na 5 paskow. Kazdy z paskow posiada 10 cieni do powiek, 2 blyszczyki i 1 roz do policzkow. Kazdy z paskow mozna wyjac z duzej palety i umiescic w, dolaczonej do zestawu, malej pustej kasetce. Tym sposobem mamy przy sobie tylko czesc palety, a reszta zostaje w domu. Pomyslowe, nieprawdaz ?

Wykonanie palety jest zadowalajace. Plastik z jakiego zostala ona wykonana jest solidny i wytrzymaly. Niestety widac na nim kazdy odcisk palca. W kazdym razie, pakujac nasza ulubiona czesc palety do pustej kasetki nie musimy obawiac sie ze cos nam sie otworzy lub rozsypie w torebce. Jest to bardzo wazne, bo nie chcialabysmy aby wnetrze naszej torebki zostalo zniszczone. Po zamknieciu paleta wyglada bardzo estetycznie, sa na niej podluzne szybki, przez ktore widac wnetrze naszej palety.

Kazda czesc palety posiada swoja nazwe np. Dinner in Paris, Coffee in New York itd. Kazda z pieciu czesci zostala tak zaprojektowana, aby stworzyc piekny, spojny makijaz, uzywajac tylko jednego z pieciu paskow. Znajdziemy paletke czerni i szrosci (idealne do makijazu smokey eyes), brazow i bezow (moje ulubione) i inne ciekawe zestawienia.

Przechodzac do najwazniejszego, czyli jakosci kosmetykow, nalezy pamietac iz cena (125zl) jest bardzo niska w stosunku do ilosci kosmetykow jakie otrzymujemy. Zaczne od cieni, bo z pewnoscia ten kosmetyk byl dla wiekszosci motywacja, aby zakupic palete.W palecie znajdziemy zarowno cienie matowe jak i z blyszczacymi drobinkami. Matowe sa zdecydowanie mocniej napigmentowane, natomiast blyszczace lubia sie osypywac, a zawarty w nich brokat wpada do naszych oczu. Warto wiec na to uwazac, szczegolnie gdy jest sie posiadaczka wrazliwych oczu. Cienie sa dosc dobrze napigmentowane, aczkolwiek daleko im do cieni Inglota (moich faworytow). Ich najwieksze wady to ogromna sklonnosc do osypywania, podczas nakladania ciemnych kolorow polowa laduje na policzkach, oraz trudnosc przy blendowaniu. Ponadto cienie po nalozeniu nie stapiaja sie ze skora powieki, a powiedzialabym 'klada sie' na niej. Atutem jest z pewnoscia ogromny wybor kolorow i dosc mocne napigmentowanie.

Bardzo pozytywnym zaskoczeniem byly dla mnie blyszczyki znajdujace sie w palecie. Mysle ze ktos choc raz sprobowal blyszczykow Sephora polubi je od pierwszego nalozenia :) Ich konsystencja jest dosc gesta, ale nie klejaca. Ponadto blyszczyki naprawde dlugo utrzymuja sie na ustach. Wiekszosc z nich nie nadaje mocnego koloru. Raczej polysk i delikatny kolor. Te ciemniejsze natomiast sa dosc kryjace, ale przy tym nablyszczaja jak typowe blyszczyki.

Pigmentacji rozow jest dosc mocna. Troche pyla sie przy aplikacji, ale nie tragicznie. Niezbyt ciekawe sa natomiast ich kolory. Niektore wygladaja naprawde obiecujaco, ale po nalozeniu na skore okazuja sie zbyt slabe lub zbyt intensywne (szczegolnie ten najciemniejszy kolor).

Polecam palete osobom, ktore lubia bawic sie makijazem i sa otwarte na makijazowe eksperymenty, lecz nie spodziewajcie sie bardzo dobrej jakosci cieni. Pracujac na tych cieniach ciezko jest wykonac bardziej skomplikowany makijaz, wymagajacy intensywnego blendowania.

Mysle ze ta paletka jest swietnym pomyslem na prezent dla nastoletniej corki / przyjaciolki/ kuzynki itp. oraz kobiet ktore sa makijazowymi maniaczkami, kochajacymi wszelkie kosmetyczne nowinki :)

Paleta jest limitowana. Zostala wypuszczona na rynek z okazji dnia matki. Na allegro natomiast powinna byc nadal dostepna.

Ponizej znajdziecie zdjecia palety oraz makijazu wykonanego przy pomocy cieni pochodzace z tej palety.

Cena : 125zl

Moja ocena : 6.5/10

 

ENGLISH :

The first product I’d like to tell you about is Sephora make up kit Color Play 5 In 1. Why is it called 5 In 1? Because there’s something very untipical , you’ve propobly never seen before in any make up kit. When you think about make up palette you propobly imagine something big which is the opposite of mobile.You can’t take it to work to make small touch ups during a day. So your make up palettes are usually put on your vanity table or hidden somewhere in a drawer. Maybe you don’t event like to use it beacuse it’s so big! But this time it’s different. Sephora creating 5 In 1 palette did us a favour . They made this quite a big palette also a small gadget, that you can easily put into your bag and there will be still planty of room left in your bag. You’ll ask - how is that possibile? Well, this palette it’s actually five small palettes. Each part contains 10 eyeshadows, 2 lip glosses and one blush. Each set of  colors can be taken out and used separately. With this palette you receive extra box which is empty. You put there the set of color you choose. This way you can take only some part of your palette and the rest is left at home. Very clever, isn’t it ?

The quality of the palette is satisfying. Plastic which the palette is made of is strong. Unfortunately every fingerprint is visible on it. Anyway, when you have your favourite part of the palette put in the small black box, you don’t have to be afraid of opening the box accidentally. It’s very important cuz we don’t want our bag to be destroyed. Palette looks very nice when you close it too. There are  longitudinal glass which you can see the inside of your palette through.

Each part of the palette has its name, e.g : Dinner in Paris, Caffee in New York etc. Each of five parts was created to make a beautiful coherent make-up. We can find palette with blacks and greys only as well as browns and beiges (my favourite ones) and many other fantastic sets.

And now the most important thing - the quality of these cosmetics. But before I discuss this I’d like you  to remember, that you get a lot of cosmetics for quite low price. Let’s start from eyeshadows. I think most of you guys bought this palette beacuse of  big number of eyeshadows. Good thing is you can find both mat and glittering eyeshadows in the palette. The mat ones are definitely more pigmented. But the glittering ones tendt to run all over your face, especially on your cheeks :/  Eyeshadows are well pigmented but they’re far worse than Inglot eyeshadows which are my favourite ones. The biggest disadventage of Sephora’s eyeshadows is the difficulty when you try to blend them and the fact they go to your eyes, cheeks and fly all over the room - I really hate it. The adventage is very big choice of intersting colors.

Lip glosses were very pleasant surprise for me. If you ever tried Sephora lip glosses I’m sure you’re gonna love them! These lip glosses stay on your lips very long. Most of them doesn’t give strong color, it’s rather shine and really soft color. The darker ones are more visible, they give you quite strong color on your lips.

I’d recommend this palette for people who love playing with make-up who are not affraid of exprimenting. However do not expect hight quality cosmetics. Working with these eyeshadows it’s difficult to create complicated make-up especially when it needs a lot of blending.

I think this palette is a great idea for present. You can give it to your teenage daughter/ friend and women who are make up addict (like me :D).


 

| < Październik 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          
Instagram