TAG

wtorek, 11 czerwca 2013

TAGi rzadko pojawiają się na moim blogu, ale niektóre z nich uważam za całkiem zabawne i przyjemne. Taki właśnie TAG o lekkiej tematyce pojawi się u mnie dzisiaj. Nosi nazwę Top ten kobiety i po raz pierwszy zobaczyłam go na kanale TheKretka1. Postanowiłam wprowadzić ten TAG na blogowe salony, mam nadzieję że Youtuberki się nie obrażą :)
TAG polega na wymienieniu 10 rzeczy z różnych kategorii bez których nie wyobrażam sobie życia. Zaczynamy!

1. Coś z ubrań
Nie będę oryginalna, bo stawiam przede wszystkim na proste, uniwersalne bazy. Są nimi tank topy, które zakładam niemalże codziennie, jestem wysoka i wiele koszul/swetrów jest na mnie za krótkich, wyjściem jest założeniem basicowego topu pod spód. Moje ulubione pochodzą ze sklepu H&M. Kolejnym must have w mojej szafie są jeansy rurki. Trudno byłoby mi funkcjonować też bez kurtki ramoneski.
2. Coś z obuwia
Nie mam swojego ulubieńca wśród obuwia, ale jeśli musiałabym wybierać to chyba baleriny choć w naszym klimacie nie można chodzić w nich przez cały rok. W nieco chłodniejszych sezonach będą to buty motocyklowe.
3. Kosmetyk z kolorówki
Nie potrafię wybrać jednego, ale postaram się ograniczyć do minimum. Na pewno będzie to podkład, bo mam bardzo jasną cerę i lubię wyrównać jej koloryt, a kolejne kosmetyki bez których trudno mi wyobrazić sobie makijaż to tusz do rzęs i eyeliner.
4. Kosmetyk z pielęgnacji
Tutaj wybór jest całkiem łatwy, bo pisałam Wam już kiedyś że nie wyobrażam sobie życia bez balsamu do ciała. Jeśli go nie użyję moja skóra automatycznie się buntuje. Oprócz tego konieczny w mojej pielęgnacji jest balsam do ust.
5. Przyrząd do włosów
Zdecydowanie szczotka Tangle Teezer. Odkąd jej używam nigdy nie mam problemów z rozczesaniem włosów ani ich wypadaniem. Aż ciężko uwierzyć jakie cuda może zdziałać kawałek plastiku. Drugim urządzeniem, którego używam codziennie jest prostownica. Wiem, że tak częste używanie prostownicy jest torturą dla moich włosów, ale nie wyobrażam sobie wyjść z domu bez ujarzmienia fryzury.
6. Coś z kuchni
Na pewno ciężko jest wyobrazić sobie funkcjonowanie bez lodówki i kuchenki. Myślę, że te dwa elementy są podstawą kuchni.
7. Coś ze sprzętu agd, rtv, audio, mobile
Nie będę oryginalna i jak większość na pierwszym miejscu wymienię telefon. Ostatnio też bardzo przyzwyczaiłam się do mojego tableta, na którym najczęściej oglądam YouTube i zapoznaję z nowinkami na moich ulubionych blogach. Kolejną rzeczą bez której dosłownie nie wyobrażam sobie codziennego funkcjonowania są moje słuchawki Skullcandy.
8. Coś z łazienki
Zdecydowanie prysznic! Wanny mogłyby dla mnie nie istnieć za to baaardzo lubię długie gorące prysznice, zwłaszcza w zimowe wieczory.
9. Coś z sypialni
Na pewno wygodne duże łóżko i miękka, pachnąca pościel. Noc w pościeli, którą lubię od razu jest lepsza i nie ma mowy o bezsenności ;)
10. Coś z torebki
Trochę by się tego nazbierało, bo ja zwykle noszę torebki wielkości torby podróżnej i mam przy sobie dosłownie wszystko! Rzeczy które zawsze staram się mieć w torebce to na pewno chusteczki higieniczne, małe lusterko, słuchawki, bibułki matujące, parasol i oczywiście portfel oraz klucze.

12:29, makeuphunter , TAG
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 14 marca 2013

Dzisiejszy wolny dzień postanowiłam wykorzystać na bardzo przyjemny i lekki wpis. Siedzę sobie z laptopem na kolanach, popijam zieloną herbatę, słucham świetnej muzyki (Half Pint, piosenka 'Blessing Darling') i przygotowuję dla Was wpis o moim psie. W kilku wpisach już o nim wspominałam, a dziś dawka bardziej konkretnych informacji na jego temat ;) Zaczynamy!

1. Kiedy pupil zamieszkał w twoim domu?
To jest jeszcze maluch i zamieszkał z nami niecały rok temu, dokładnie w Dzień Dziecka :) Data zupełnie przypadkowa, bo adoptowalibyśmy go tydzień wcześniej gdyby nie nasza nieobecność w mieście. Ostatecznie złożyło się tak, że Dzień Dziecka był pierwszym dniem gdy mogliśmy po niego pojechać i tak właśnie się stało. Miał wtedy niecałe dwa miesiące i był psim niemowlakiem ;))

2. Skąd wziął się pomysł na takie, a nie inne imię?
Decyzję o adopcji psa planowaliśmy z mężem dosyć długo i przez ten czas myśleliśmy także o imieniu, jakie moglibyśmy nadać naszemu pupilowi. Gdyby była to suczka to pewnie nazywałaby się Norma Jean (dla tych którzy nie wiedzą to było prawdziwe imię Marilyn Monroe) lub Thelma (od mojego ukochanego filmu Thelma i Louise). Ostatecznie jednak adoptowaliśmy samca i otrzymał imię Moody, tak jak nazwisko głównego bohatera serialu 'Californication'. Oboje z mężem bardzo lubimy ten serial i postać Hank'a Moody'ego, a poza tym spodobało nam się że samo słowo moody oznacza po angielsku humorzasty :) Chcieliśmy przede wszystkim, żeby imię naszego pieska coś znaczyło, kojarzyło nam się z czymś/kimś kogo lubimy.


3. Jak to się stało, że zamieszkał z tobą?
Tak jak wspominałam przez kilka miesięcy zastanawialiśmy się z mężem nad adopcją psa. Oboje wiemy, że jest to duża odpowiedzialność na kilkanaście albo więcej lat, dlatego ta decyzja musiała być dobrze przemyślana, a nie podjęta pod wpływem impulsu. Mój mąż miał wcześniej psa, którego dostał jako dziecko. Ja nigdy wcześniej nie opiekowałam się czworonogiem, więc dla mnie ta decyzja była trudniejsza. W końcu doszliśmy do wniosku, że jesteśmy gotowi na taki krok i jest to coś czego pragniemy. Przygarnęliśmy go gdy był jeszcze szczeniakiem. Dla mnie było to bardzo ważne, aby nasz piesek mieszkał z nimi od szczenięcych lat. Myślę, że dzięki temu jesteśmy teraz bardziej zżyci. Poza tym od pierwszych dni w naszym domu poświęcałam wiele czasu na jego tresurę, co byłoby znacznie utrudnione gdyby trafił do nas dorosły pies. 

Z pierwszego wspólnego dnia utkwiła mi w pamięci bardzo śmieszna scena - pierwszą rzeczą, jaką zrobił Moody po tym jak wparował do naszego domu było ... siusiu :D Pierwsze tygodnie były dość trudne, Moody gryzł wszystko co było w jego zasięgu - sofę, nogi krzeseł, porywał i rozszarpywał chusteczki higieniczne i papier toaletowy. Z czasem jednak wszystkie uciążliwe nawyki przeszły do historii. 

4. Jakiej jest rasy?
Moody jest kundelkiem. Razem z mężem doszliśmy do wniosku, że rasowe psy prędzej znajdą właścicieli, którzy będą o nie dbać, a kundelek może nie mieć tyle szczęścia. Dlatego woleliśmy podarować miłość psu, który miał mniejsze szanse. Jeśli zdecydujemy się na adopcję drugiego psa to również będzie to kundelek, tym razem może jakiś stary, schorowany lub niepełnosprawny. 

5. Jaka jest jego największa zaleta?
Chyba wyczuwanie nastroju i stanu zdrowia. Za każdym razem, gdy źle się czuję on płacze (to potrafi trwać nawet kilka godzin). Gdy cierpiałam katusze po wyrwaniu zęba lub miałam wysoką gorączkę Moody chodził z podkulonym ogonkiem, smutnymi oczami i płakał. Natomiast gdy jestem szczęśliwa i podekscytowana on zaczyna wariować - macha ogonkiem, skacze, kręci się w kółko. To jest dla mnie niesamowite jak psy potrafią wyczuwać emocje swojego właściciela. Kolejną zaletą jest to, że uwielbia być blisko mnie... przez cały czas. Gdy leżę na sofie i oglądam TV, on leży wtulony we mnie, gdy siedzę na krześle on wskakuje mi na kolana (choć waży 10 kg :/) lub leży pod krzesłem. Gdy myję naczynia, Moody kładzie pyszczek i przednie łapki na zlewie. Jest po prostu wspaniały :)

6. Jaka jest jego największa wada?
Gdy jest bardzo podekscytowany, ciągnie się na smyczy. Wtedy trzeba stanąć i poczekać aż emocje z niego opadną. Podobnie jest gdy wracamy do domu (nieważne czy nie było nas 5min czy 2 godziny) jego ekscytacja jest wtedy tak silna, że nie panuje nad sobą ;) 

7. Gdyby mógł przemówić w święta, jak myślisz co by powiedział?
"Bądźcie zawsze przy mnie". Myślę, że powiedziałby właśnie coś takiego, bo jest totalnie od nas uzależniony. Gdy chodzi bez smyczy zawsze trzyma się bardzo blisko nas. Nawet gdy odbiegnie kilka metrów dalej, obraca się żeby sprawdzić czy jesteśmy blisko. Jeśli stwierdzi, że już zbyt daleko szybko do nas przybiega. Nienawidzi zostawać sam w domu, a gdy jest w nim razem z nami rzadko oddala się dalej niż kilkadziesiąt centymetrów. Wieczorami najczęściej leży na sofie między mną a moim mężem, przytulony do nas obojga :)

8. Co twój pies robi w tym momencie?
Leży wtulony we mnie.


Pies naprawdę potrafi być wspaniałym i wiernym przyjacielem. Pamiętajcie, że nie tylko te rasowe, śliczne i zdrowe psy zasługują na miłość. Na świecie jest mnóstwo nierasowych, bezdomnych, chorych czy starych psów, które też potrafią kochać i wierzcie mi, że taki pies będzie Wam bezgranicznie wdzięczny za okazane mu serce :)

19:53, makeuphunter , TAG
Link Komentarze (2) »
środa, 26 września 2012

Dzisiejszy wpis to TAG zainspirowany wieloma blogerkami, które bardzo lubię. Nie wiem co jest tak pasjonującego w podglądaniu co inne kobiety noszą w swoich torebkach, ale chyba nie jestem w tej ciekawości odosobniona, bo wpisy typu 'What's in my bag' stały się bardzo popularne.
Nie mam jednej ulubionej torebki, zmieniam je w zależności od okazji. Ale wszystkie łączy jedna cecha - są duże! Wiele razy próbowałam się przekonać do małych torebek, ale nic z tego. Zawsze musiałabym rezygnować z wzięcia "niezbędnych" rzeczy. Zdjęcie przedstawia te najpotrzebniejsze rzeczy, które mam zawsze przy sobie, ale bardzo często jest ich jeszcze więcej. Nie załapały się takie rzeczy jak np. klucze, ale nie zmieściły się w kadrze, a nie miałam już czasu szukać innego miejsce do zdjęcia.

1. Telefon
Tego chyba nie trzeba nikomu wyjaśniać. Bez telefonu czuję się jak bez ręki - zagubiona, wystraszona, pozbawiona kontaktu ze światem. Brrrr nieprzyjemne uczucie!
2. Tablet
Przydaje się gdy chcę coś sprawdzić w Internecie lub zabić nudę w poczekalni u lekarza.
3. Słuchawki
Model, który posiadam (choć nauszny) zajmuje niewiele miejsca w torebce. Są to składane słuchawki Skullcandy, po prostu stworzone do transportu! Słucham muzyki gdzie tylko się da więc musiałam w końcu skusić się na śliczne i dobre jakościowo słuchawki.
4. Portfel
Uwielbiam kupować portfele. To jedna z moich zakupowych obsesji. Kiedyś moim ulubieńcem był piękny granatowy portfel Matt&Nat, a od kilku miesięcy nie rozstaję się z portfelem w meksykańskie czaszki Loungefly. Ostatnio udaje mi się nawet zapanować nad bałaganem z portfelu, kiedyś to była studia bez dna pełna rachunków, notatek, kart .... ;)
5. Pióro
Zawsze staram się mieć przy sobie coś do pisania. Lubię pisać piórem, uważam że jest ono znacznie wygodniejsze niż długopis. Na zdjęciu czerwone pióro Parker.
6. Portmonetki, pudełeczka
Oprócz portfela, zwykle noszę w torebce jeszcze kilka mniejszych portmonetek i pudełeczek. To w kszałcie głowy Hello Kitty służy mi zwykle jako przenośna apteczka, kilka tabletek przeciwbólowych zawsze warto mieć przy sobie. Jeśli nie mnie, to komuś z mojego otoczenia może się przydać na ból głowy.
7. Kosmetyczka
Nie byłabym sobą gdybym nie nosiła wypchanej po brzegi kosmetyczki w torebce. Ostatnio moją ukochaną kosmetyczką jest biało-różowa Pussy Deluxe z miękkiej eko skórki. A gdy potrzebuję czegoś większego na wyjazd zabieram wielką złotą kosmetyczkę z H&M. Zazwyczaj w mojej torebkowej kosmetyczce mieści się kilka pomadek i błyszczyków, Carmex, puder w kamieniu, bibułki matujące, korektor, patyczki kosmetyczne i parę innych ... Tak na wszelki wypadek ;)
8. Perfumy
Zazwyczaj nie chce mi się nosić w torebce pełnowymiarowych buteleczek, więc zabieram próbki bądź perfumy w mniejszych flakonach.
9. Okulary
Moje oczy są dosyć wrażliwe na światło i często reagują łzawieniem, więc zawsze, bez względu na porę roku, mam przy sobie okulary. W słoneczne dni są to oczywiście okulary przeciwsłoneczne, a pozostałe dni zerówki z filtrem słonecznym.
10. Lusterko
Podobnie jak do portfeli, mam ogromną słabość do malutkich lusterek. Mam ich wiele w swojej kolekcji. Ulubieńcem jest piękne złote lusterko z kotem, które dostałam w prezencie od moich rodziców. W każdej torebce znajduje się inne lusterko, czasami nawet zapominam o części z nich i odkrycie takiego lusterka na nowo jest fajną niespodzianką :)
To chyba na tyle, trochę tego jest ale daleko mi do rekordzistek ;))

10:35, makeuphunter , TAG
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 20 sierpnia 2012

Jako że tatuaże są jednym z tematów wiodących na moim blogu, postanowiłam stworzyć związany z tym TAG. Są już TAGi dotyczące mody, kosmetyków i paru innych rzeczy, ale nie znalazłam żadnego o tatuażach. Pomyślałam więc, że ja wymyślę pytania, przy okazji może innym blogerkom pomysł przypadnie do gustu i będą miały ochotę przyłączyć się do zabawy. Taguję wszystkich, którzy mają tatuaże i chcą o nich opowiedzieć :) Jeśli któraś z Was będzie chciała opublikować ten TAG na swoim blogu, proszę o zamieszczenie informacji, że Make-up hunter jest autrką pytań. Zaczynamy!

W jakich miejscach masz tatuaże?
Mam pełen rękaw na jednej ręce, pół rękawa na drugiej, do tego tatuaże na brzuchu i karku.

Ile miałaś lat gdy zrobiłaś swój pierwszy tatuaż?
Swój pierwszy tatuaż zrobiłam krótko po 18stych urodzinach, czyli prawie 10 lat temu!

Który ze swoich tatuaży lubisz najbardziej?
Najbardziej lubię mój kolorowy rękaw, który kosztował mnie wiele poświęceń, godzin pracy nad nim i jeszcze więcej czasu gojenia. Gdy cały był gotowy, czułam się strasznie dumna i szczęśliwa, ponieważ rękaw był moim celem od samego początku. Z drugiej strony uwielbiam tatuaż na karku, bo ma dla mnie duże znaczenie osobiste. Uwielbiam też najnowszy tatuaż, który właśnie się goi!


Kiedy po raz pierwszy pomyślałaś, że chciałabyś mieć tatuaż?
To ciekawe, ale marzyłam o tatuażach od dziecka. Nie pamiętam dokładnego momentu gdy taka myśl po raz pierwszy zaświtała mi w głowie, ale na pewno przed dwunastym rokiem życia. Ten rodzaj sztuki bardzo mnie fascynował i wytatuowane ciała uważam za dużo atrakcyjniejsze :) Gdy byłam nastolatką już miałam pewność, że pierwszy tatuaż to tylko kwestia czasu.

Jakie są Twoje tatuażowe plany na przyszłość? Czy planujesz kolejne tatuaże?
Oczywiście, że planuję. Przede wszystkim tatuaże na nogach. Myślę nad oldschoolowymi projektami na łydki oraz uda. W późniejszym czasie pewnie dokończenie drugiego rękawa, może dekolt. W każdym razie o wytatuowaniu nóg marzę od lat, więc z pewnością te plany zrealizuję w pierwszej kolejności.

Czy tatuaż jest zwykle poprzedzony długim czasem namysłu?
To zależy. Zwykle po wymyśleniu jakiegoś wzoru oswajam się z tym pomysłem przez kilka tygodni. Zastanawiam się czy istnieją jakieś lepsze rozwiązania dla danej części ciała, wyobrażam sobie że mam już dany wzór i myślę o tym jak będę się z nim czuła. Zazwyczaj jednak pierwszy pomysł jest tym ostatecznym i nie zmieniam zdania. Gdzieś z tyłu głowy mam już gotowe pomysły na większość miejsc, trzeba je tylko dopracować.

Skąd czerpiesz inspiracje i pomysły na tatuaże?
Świetnym źródłem inspiracji są konwenty tatuażu, gdzie można spotkać mnóstwo interesujących ludzi. Zdjęcia w Internecie też mogą stanowić dobre źródło inspiracji, ale zdjęcie to zdjęcie - zawsze lepiej zobaczyć jak dany motyw zachowuje się na ciele, jak układa się w ruchu itd.

Czy jest część ciała, której nie chciałabyś wytatuować?
Raczej nie ma takiej części ciała, której zdecydowanie nie chciałabym wytatuować. Nie chciałabym mieć dużej części twarzy wytatuowanej, ale niewielki motyw w stylu Kat Von D, dlaczego nie? Myślę, że nie ma nieodpowiednich części ciała, są tylko nieodpowiednie wzory.

Który tatuaż wspominasz jako najbardziej i najmniej bolesny?
Najmniej przyjemnie wspominam nadgarstek i zgięcie po wewnętrznej stronie łokcia. Łopatka też nie była przyjemna, ale już dużo lepiej niż wspomniany nadgarstek. Najmniej bolesnym miejscem był zdecydowanie brzuch i ramiona, podczas tatuowania tych miejsc mogłabym spokojnie czytać książkę, a nawet uciąć małą drzemkę ;) Jednym słowem, całkowity relaks. Ból podczas tatuowania może być, w zależności od miejsca,  ledwo wyczuwalny albo bardzo nieprzyjemny. Za każdym razem, gdy ktoś mnie pyta czy tatuowanie boli, odpowiadam że zależy od miejsca.

Czy zmieniłabyś coś w tatuażach, które masz?
Nie żałuję ani jednego ze swoich tatuaży i nigdy nie żałowałam. Wręcz przeciwnie, one dają mi radość i siłę każdego dnia. Jednak gdybym mogła cofnąć czas od razu decydowałabym się na dużo większe wzory, szkoda że byłam tak zachowawcza na początku ;)

Kogo tagujesz?
Taguję każdego kto ma tatuaże i chce o nich trochę opowiedzieć. A jeśli nie macie bloga, możecie odpowiedzieć na pytania w komentarzach poniżej! Będę bardzo szczęśliwa :)

16:11, makeuphunter , TAG
Link Komentarze (1) »
środa, 02 maja 2012

Jak pewnie zauwazyliscie TAGi nie pojawiaja sie czesto na moim blogu. Jak dotad uzbieralo sie ich ... az dwa w ciagu niecalych dwoch lat dzialanosci bloga. Ostatnio przegladajac blog merczens.blogspot.com natknelam sie na TAG, ktory bardzo mnie zainteresowal. Merczens otagowala wszystkich chetnych, wiec poczulam sie uprawniona do podzielenia sie z Wami moimi czytelniczymi nawykami i literackimi ulubiencami :)
Zaczynamy!!

1. O jakiej porze dnia czytasz najchetniej?
Zdecydowanie wieczorem i noca. Zdarza sie rowniez populudniami. Moj organizm nie funkcjonuje zbyt dobrze we wczesnych godzinach porannych, dlatego wybieram wieczorny relaks z ksiazka :)

2. Gdzie czytasz?
W domu, najczesciej rozkladam sie wygodnie na sofie. Do tego przygotowuje zielona herbate i rezerwuje przynajmniej godzine dla siebie. Zupelnie nie potrafie skupic sie na lekturze bedac w pociagu, autobusie czy innym, z reguly tlocznym i glosnym, miejscu.

3. W jakiej pozycji najchetniej czytasz?
Na siedzaco. Nie lubie czytac na lezaco.

4. Jaki rodzaj ksiazek czytasz najchetniej?
Chyba latwiej byloby mi wymienic gatunki, po ktore nigdy nie siegam. Zaliczaja sie do nich: fantasy, science fiction, horrory, romanse. Co ciekawe, uwielbiam filmy kryminalne, ale w ogole nie lubie ksiazek z tego gatunku. Moimi ulubionymi autorami, od lat, sa Vladimir Nabokov i James Joyce. "Lolite" Nabokova czytalam kilkukrotnie w dwoch roznych przekladach i niemiej razy w oryginale. Uwielbiam delektowac sie kazdym slowem, jakie wyszlo spod piora tego wybitnego autora. "Lolita" jest oczywiscie jego najbardziej znanym dzielem, ale mniej znane rowniez zasluguja na uwage. Uwielbiam debiutancka powiesc Vladimira Nabokova pt."Maszenka". Do moich faworytow naleza takze "Smiech w ciemnosci", "Blady Ogien" czy "Przejrzystosc rzeczy".
Z bardziej wspolczesnych autorow polecam proze Lukasza Golebiewskiego. W swoich powiesciach "Xenna moja milosc" i "Melanze z zyletka" z muzyka i kultura punkowa w tle, rewelacyjnie zapelnil nisze w polskiej literaturze.
Zdarza sie rowniez, ze siegam po biografie. Sa to zwykle lekkie ksiazki odpowiednie na wieczory po meczacym, pracowitym dniu.
Kolejne pozycje, ktore wywarly na mnie ogromne wrazenie to "Mechaniczna pomarancza", "My, dzieci z dworca Zoo" i "W drodze".

5. Jaka ksiazke ostatnio kupilas/dostalas?
Ostatnia ksiazka jaka kupilam jest "Scigany Roman Polanski" Andrzeja Batkiewicza.

6. Co czytalas ostatnio?
"Good night Dzerzi" Janusza Glowackiego. Opinie nt. tej ksiazki sa podzielone, ale ja zdecydowanie polecam lekture! Ciekawie napisana, trzyma w napieciu. Mysle ze jest to pozycja obowiazkowa dla wszystkich ktorzy sa zainteresowani postacia Jerzego Kosinskiego. "Good night Dzerzi" zostawia uchylona furtke, pozwala czytelnikowi na samodzielne wysnucie wnioskow.

7. Co czytasz obecnie?
"Scigany Roman Polanski". Planuje takze ponowne przeczytanie "Ksiezyca Yakuzy - wyznania corki gangstera" Shoko Tendo. Lubie wracac do ksiazek, ktore w jakis sposob mnie zainteresowaly.

8. Uzywasz zakladek czy zaginasz osle rogi?
Nigdy nie zaginam rogow. Typowych zakladek takze nie uzywam, czyli jestem gdzies po srodku. Jako zakladki sluza mi dowolne kawalki papieru znajdujace sie pod reka. Czesto sa to rachunki za sklepow, kartki z moimi notatkami itp. Chyba przydalaby mi sie jakas ladna, porzadka zakladka po ktora chetnie bym siegala.

9. E-book czy audiobook?
Jesli juz musialabym wybierac to sklaniam sie ku e-bookom. Audiobooki to zupelnie nie moja bajka. Najbardziej nie lubie w nich tego, ze narzucaja pewne tempo "czytania". E-booki w zasadzie nie roznia sie wiele od papierowych ksiazek, ale mimo wszystko stawiam na te tradycyjne. One maja swoj urok :)

10. Jaka jest twoja ulubiona ksiazka z dziecinstwa?
Jako dziecko nie czytalam zbyt duzo. Dopiero jako nastolatka, gdy bylam na tyle "duza" aby zrozumiec cos z ksiazek dla doroslych, zaczelam czesciej siegac po ksiazki. Ksiazki dla dzieci nigdy nie wydawaly mi sie szczegolnie interesujace ... Nawet gdy sama bylam dzieckiem.

11.Ktora z postaci literackich cenisz najbardziej?
Taka postacia jest tytulowy bohater powiesci James Joyce'a "Stefan bohater". Jest to bardzo inspirujaca postac, zwlaszcza dla mlodych ludzi, ktorzy nie czuja sie dopasowi do spolecznosci w jakiej przyszlo im dorastac.

Kogo taguje?
Wszystkich, ktorzy lubia czytac!


21:00, makeuphunter , TAG
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2
| < Sierpień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
Instagram